Mówiło się o tym od lat (trochę podobnie jak o chińskich markach), ale teraz temat nabrał rozpędu. W ciągu niespełna dwóch lat powitaliśmy nad Wisłą trzech graczy z europejskiego TOP25: Autotorino, RCM i przede wszystkim Van Mossela. Mało tego, jeśli wierzyć osobom zaangażowanych w rozmowy i procesy transakcyjne, to absolutnie nie koniec, bo inwestorzy postrzegają dziś polski rynek jako jeden z najbardziej atrakcyjnych na kontynencie – ze względu na wielkość, perspektywę wzrostów i co do zasady wyższą niż na Zachodzie marżę operacyjną. Jaka może być skala zagranicznych przejęć?


























